O autorze
Stanisław Żmijan – poseł na Sejm IV, V, VI, VII i VIII kadencji. Z wykształcenia inżynier budownictwa, absolwent Politechniki Lubelskiej – Wydział Budownictwa. Zawodowo związany z branżą drogową. Przez 25 lat zarządzał Przedsiębiorstwem Drogowo-Mostowym w Międzyrzecu Podlaskim. Zaangażowany w działalność organizacji branżowych m.in. Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Drogownictwa oraz Lubelskiej Okręgowej Izby Inżynierów Budownictwa.

W Sejmie zasiada w Komisji Infrastruktury (pełnił funkcję zarówno przewodniczącego i wiceprzewodniczącego) oraz Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Współautor szeregu aktów prawnych związanych m.in. z realizacją inwestycji infrastrukturalnych (specustawy drogowa, lotniskowa i kolejowa).

Na świętowanie przyjdzie czas za dwa lata !

Poparcie dla partii politycznych w sondażu Millward Brown dla "Faktów" w TVN i TVN24.
Poparcie dla partii politycznych w sondażu Millward Brown dla "Faktów" w TVN i TVN24. Fakty po południu (http://www.tvn24.pl)
Wczorajszy sondaż Millward Brown cieszy, bo po raz pierwszy od dwóch lat Platforma Obywatelska wysunęła się na sondażowe prowadzenie i bezsprzecznie jest to ważna bariera psychologiczna. Jednak członków PO, sympatyków oraz wszystkich chcących odsunąć Prawo i Sprawiedliwość od władzy pragnę przestrzec. Czeka nas jeszcze dużo pracy, aby osiągnąć ostateczny sukces. Na świętowanie przyjdzie czas za dwa lata!

Jako inżynier drogownictwa z wykształcenia analizy socjologiczne i politologiczne wolę pozostawić fachowcom z tych dziedzin. Wczoraj moją uwagę zwróciła m.in. analiza prof. Norberta Maliszewskiego, który również przestrzegał przed zbytnim hurraoptymizmem. Po 16 miesiącach sprawowania władzy tylko jeden rząd miał więcej zwolenników niż rząd Beaty Szydło, a był to rząd Donalda Tuska.

Co więcej jak słusznie zauważono pierwsze spadki zaufania były notowane zazwyczaj po 3-4 miesiącach, natomiast obecne wahnięcia poparcia dla rządu Beaty Szydło to dopiero korekta. Wszystko to mimo wielu konfliktów rozpętanych przeciwko różnym środowiskom (nauczyciele, służba zdrowia, samorządowcy) oraz szeregu afer i skandali (od niejasnego anulowania przetargu na śmigłowce po rozbijanie rządowych limuzyn). Do tego dodajmy codzienne wpadki przedstawicieli Prawa i Sprawiedliwości, dzięki którym scenarzyści serialu Ucho Prezesa jeszcze długo będą mieli inspirację na nowe odcinki. To pokazuje, że PiS może wciąż liczyć na fanatyczny i twardy elektorat, który wcale mocno się nie skurczył.

W mojej pracy poselskiej staram się poznawać wszystkie problemy mieszkańców mojego regionu. Często odwiedzam bardzo biedne tereny, popegeerowskie wsie czy małe miasteczka, które nie mogą odnaleźć się w nowej rzeczywistości gospodarczej. Zgadzam się, że mieszkańcy tych miejscowości będą inaczej patrzeć na 500+, niż mieszkańcy wielkich metropolii. Jeżeli w przypadku rodzin wielodzietnych świadczenie stanowi 20-30% domowego budżetu to siłą rzeczy przestaje ono być dodatkiem, a staje się istotnym elementem codziennej egzystencji. Argument o bilionowym długu publicznym jest dla nich pojęciem tak abstrakcyjnym, że w żaden sposób nie przebije realnych 500 zł w portfelu. Proszę też pamiętać, że w roku 2007 mimo przegranych wyborów parlamentarnych Prawo i Sprawiedliwość miało o prawie 2 miliony głosów więcej (SIC!), niż w wygranych wyborach w roku 2005.

Kluczem będzie frekwencja
Sondażowa zwyżka Platformy Obywatelskiej to zasługa przepływów elektoratów w obrębie partii opozycyjnych. Wzrost notowań PO pokrywa się ze spadkiem notowań Nowoczesnej. Powrót do spotkań z mieszkańcami, merytoryczna praca w Sejmie przyniosły dla Platformy pierwsze efekty. Koledzy z partii Ryszarda Petru potrafią jednak nas zmotywować do jeszcze cięższej pracy. Tam gdzie są silne struktury Nowoczesnej, również i Platforma potrafi wykrzesać z siebie jeszcze więcej energii. Trochę z zazdrością patrzę na sąsiednie województwo podlaskie, w którym rosnąca w siłę Nowoczesna kierowana przez syna prezydenta Białegostoku Krzysztofa Truskolaskiego motywuje moich kolegów z Platformy do jeszcze cięższej pracy.

Zamiast klakierów warto posłuchać ludzi, którzy dobrze życzą Polsce i Platformie Obywatelskiej. Obecnie po jednym sondażu nie możemy zatrzymać się w połowie drogi. Aby wygrać wybory musimy przejść metamorfozę. Zwycięstwo PiSu możliwe było dzięki temu, że niewygodnych liderów schowano bardzo głęboko. Proces ten musi być kontynuowany, więc dajmy szansę młodym i osobom ze świeżym spojrzeniem. Inaczej nie przekonamy młodzieży, rolników czy mieszkańców Polski Wschodniej. Pierwszym sprawdzianem będą dla nas wybory samorządowe. Współpraca z bezpartyjnymi samorządowcami, Nowoczesną czy SLD to pierwszy krok do wyborczego zwycięstwa. Drugim jest żmudna partyjna praca. Dopiero, wtedy uda nam się odzyskać środowiska, które w 2015 roku zostały w domach.
Nawet najlepsza reklama czy promocja w mediach społecznościowych nie zastąpi dobrego kontaktu z mieszkańcami. Obiecuje, że teraz jeszcze częściej spotkają mnie Państwo w trasie i na spotkaniach w okręgu.
Trwa ładowanie komentarzy...