O autorze
Stanisław Żmijan – poseł na Sejm IV, V, VI, VII i VIII kadencji. Z wykształcenia inżynier budownictwa, absolwent Politechniki Lubelskiej – Wydział Budownictwa. Zawodowo związany z branżą drogową. Przez 25 lat zarządzał Przedsiębiorstwem Drogowo-Mostowym w Międzyrzecu Podlaskim. Zaangażowany w działalność organizacji branżowych m.in. Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Drogownictwa oraz Lubelskiej Okręgowej Izby Inżynierów Budownictwa.

W Sejmie zasiada w Komisji Infrastruktury (pełnił funkcję zarówno przewodniczącego i wiceprzewodniczącego) oraz Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Współautor szeregu aktów prawnych związanych m.in. z realizacją inwestycji infrastrukturalnych (specustawy drogowa, lotniskowa i kolejowa).

Na EURO 2012 byliśmy lepsi od Niemców

Porównanie zmian na Lotnisku Chopina w Warszawie to najlepsza projekcja zmian w polskie infrastrukturze lotniskowej dzięki EURO 2012. Prowizorki w stylu terminala Etiuda zostały zastąpione nowoczesnymi i bezpiecznymi terminalami.
Porównanie zmian na Lotnisku Chopina w Warszawie to najlepsza projekcja zmian w polskie infrastrukturze lotniskowej dzięki EURO 2012. Prowizorki w stylu terminala Etiuda zostały zastąpione nowoczesnymi i bezpiecznymi terminalami. Artur Chmielewski - http://wiadomosci.dziennik.pl/; Lotnisko Chopina - http://www.lotnisko-chopina.pl/
Zanim nasza reprezentacja pokonała Niemców na Stadionie Narodowym udowodniliśmy wcześniej naszym zachodnim sąsiadom, że lotniska potrafimy budować lepiej od nich. Kluczowy element infrastruktury budowanej przed EURO 2012 zbudowaliśmy w 100% zgodnie z planem. Dziś efektem tego jest stały wzrost ruchu lotniczego w Polsce. Polacy latają co raz częściej, co raz taniej i to mimo zawirowań w światowej branży przewozów pasażerskich. Natomiast planowany nowy port lotniczy dla Berlina, mimo zapowiedzi otwarcia przed EURO 2012 nie zostanie oddany do użytku przed 2019.

Historia
Jak wskazuje raport Polskich Portów Lotniczych na temat ruchu pasażerskiego to na początku XXI w. był ona znacznie mniejszy niż dzisiaj. Ze wszystkich polskich lotnisk w 2000 r. skorzystało niespełna 5,8 mln. pasażerów (z tego prawie ¾ z lotniska Warszawa Okęcie). To efekt jeszcze polityki PRL, kiedy to Okęcie miało być głównym hub’em przesiadkowym dla Polski i LOT-u, a lotniska regionalne miały jedynie dowozić pasażerów. W tym okresie jedynie krakowskie Balice obsłużyły więcej niż 500 tyś. pasażerów, a lotniska w Poznaniu, Gdańsku i Wrocławiu obsługiwały mniej niż 300 tyś. pasażerów.
Rozwój gospodarczy Polski, wejście tanich linii lotniczych i liberalizacja przepisów lotniczych doprowadziło do skokowego wzrostu. W momencie przyznania nam organizacji EURO w 2007 r. Okęcie obsłużyło prawie 10 mln pasażerów, Balice przekroczyły 3 mln, Gdańsk i Katowice osiągnęły prawie 2 miliony, a Wrocław po raz pierwszy przekroczył milion odprawionych pasażerów. To powodowało, że lotniska pękały w szwach, odprawy się wydłużały, a z punktualnością było co raz gorzej.



Problemem nie były pieniądze
Po raz pierwszy w historii problemem nie były pieniądze. Dzięki finansowaniu ze środków unijnych udało się zabezpieczyć pieniądze na kluczowe inwestycje. Wsparcie kierowano ze środków centralnych, jak i programów regionalnych. Największą przeszkodą okazywały się procedury formalno-prawne. Wykup działek, procedury środowiskowe to tylko niektóre z problemów związane z inwestycjami lotniskowymi. Udało się dzięki przeniesieniu rozwiązań związanych z inwestycjami drogowymi. Sam byłem autorem specustawy lotniskowej, która podobnie jak drogowa przyśpieszała procedury związane z wykupem gruntów. Dzięki ustawom związanym z ochroną środowiska nie powtórzono blamażu z obwodnicą Augustowa przez dolinę Rospudy. Nawet dzisiejsze zapowiedzi ministra Szyszki, że lotnisko w Świdniku przyczyniło się do wyginięcia kolonii susłów perełkowych traktuje jako odwrócenie uwagi od sprawy wycinki Puszczy Białowieskiej.


Test na EURO 2012
Mimo wielu zapowiedzi nasze lotniska nie zostały sparaliżowane. Zawodnicy i kibice dotarli bez problemu na zawody. Nie musieliśmy wprowadzać specjalnych przepisów dopuszczających niedokończone porty do użytku. Wszystkie nasze główne porty zostały zmodernizowane. Pozwoliło to również uniknąć problemów wynikających z przesunięć inwestycji drogowych i kolejowych. W 2012 r. oddano do użytku też dwa nowe porty w Modlinie i Lublinie.

Z lotniskami problemy mieli nawet Niemcy

Jak pokazano w tytule potknięcia zdarzają się nawet najlepszym, więc zdarzały się również nam. Podobnie jak stadiony, lotniska zaczęły być wyznacznikiem prestiżu dla danego regionu. Działalność OLT Express powiązanego z Amber Gold doprowadziła do zaburzenia prognoz i powstania mylnego przekonania w wielu miejscach, że lotnisko w ich mieście się przyjmie. To wtedy powstały pomysły lokalizacji portów lotniczych w Radomiu czy Wrocławiu. Dziś Radom m.in. dzięki ogromnym wysiłkom prezydenta Radosława Witkowskiego (PO) wyprowadza na prostą odziedziczony po poprzednikach port lotniczy w Sadkowie (siatka połączeń obejmuje już 5 miast, w tym Berlin, Pragę i Lwów), ale straconego czasu i złej atmosfery wokół inwestycji nikt już nie cofnie. Port lotniczy w Gdyni zablokowała Komisja Europejska, bo słusznie uznała, że perspektyw nie ma lotnisko oddalone o 20 km od lotniska Lecha Wałęsy w Gdańsku-Rębiechowie.

Podsumowanie
W 2015 r. z polskich portów lotniczych skorzystało 30 milionów pasażerów. Lotnisko Chopina w Warszawie dogoniło Pragę jako główny port przesiadkowy Europy Środkowo-Wschodniej (11 mln pasażerów). Wzmocniły się również porty regionalne, z których korzysta 2/3 pasażerów na polskich lotniskach. Powyżej miliona pasażerów rocznie obsługują lotniska w Poznaniu, Wrocławiu, Modlinie, Katowicach, Gdańsku i Krakowie. Mniejsze lotniska również notują wzrosty. Przez port lotniczy w Lublinie przewinęło się co prawda 260 tyś. pasażerów, ale należy pamiętać, że to dokładnie tyle samo co przez port lotniczy w Gdańsku w 2000 r. Jeżeli mniejsze porty będą dobrze zarządzane to na pewno w niedalekiej przyszłości również zaczną zarabiać na swoje utrzymanie. Potwierdzają to dane Polskich Portów Lotniczych, które w 2015 zanotowały wzrosty na wszystkich polskich lotniskach.
Jestem pewny, że bez EURO 2012 zabrakłoby nam motywacji do realizacji inwestycji lotniskowych. Zamiast nowoczesnych terminali byłoby więcej prowizorek w stylu blaszanego kontenera jakim był terminal Etiuda na Okęciu. Sprawna infrastruktura lotniskowa nie tylko zapewniła nam sprawną komunikację w czasie turnieju, ale przyczynia się do rozwoju gospodarczego Polski dzisiaj. Lotniska to dziś nasza najlepsza wizytówka w dziedzinie infrastruktury.

W następnym felietonie napiszę o infrastrukturze drogowej.

Napisz do autora: biuro@zmijan.pl
Napisz na Facebook'u
Trwa ładowanie komentarzy...