O autorze
Stanisław Żmijan – poseł na Sejm IV, V, VI, VII i VIII kadencji. Z wykształcenia inżynier budownictwa, absolwent Politechniki Lubelskiej – Wydział Budownictwa. Zawodowo związany z branżą drogową. Przez 25 lat zarządzał Przedsiębiorstwem Drogowo-Mostowym w Międzyrzecu Podlaskim. Zaangażowany w działalność organizacji branżowych m.in. Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Drogownictwa oraz Lubelskiej Okręgowej Izby Inżynierów Budownictwa.

W Sejmie zasiada w Komisji Infrastruktury (pełnił funkcję zarówno przewodniczącego i wiceprzewodniczącego) oraz Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Współautor szeregu aktów prawnych związanych m.in. z realizacją inwestycji infrastrukturalnych (specustawy drogowa, lotniskowa i kolejowa).

Podziękowania dla ministra Adamczyka

W tym tygodniu minęło pół roku rządu PiS, więc na pokazowej konferencji ministrowie meldowali pani premier Szydło swoje dokonania. Jako, że swoich sukcesów nie mieli, to chwalili się dokonaniami poprzedników. Wśród nich brylował minister Adamczyk chwaląc się podpisaniem umów na realizację ponad 270 km dróg szybkiego ruchu. Zapomniał tylko dodać, że przetargi na wszystkie wymienione przez niego odcinki zostały przygotowane i ogłoszone przez jego poprzedników. Ministrowi Adamczykowi możemy zawdzięczać jedynie, że ich nie zepsuł.

Andrzej Adamczyk został jako minister odpowiadający w rządzie PiSu za infrastrukturę został postawiony przed wyjątkowo ciężkim zadaniem. Poprzednia ekipa zostawiła bardzo dobry i kompleksowy Program Budowy Dróg Krajowych na lata 2014-2023. Jego założenia zakładały dokończenie podstawowej sieci dróg szybkiego ruchu do roku 2025.



Jako, że dla nowego rządu wszystko przygotowane przez Platformę Obywatelską jest z założenia złe to od początku swoich rządów minister Adamczyk zaczął szukać przeszkód w jego realizacji. Kłamano, że nie ma pieniędzy na jego realizację, że jest nierealny albo że inwestycje są przewymiarowane. Mimo to rozstrzygano kolejne przetargi ogłoszone jeszcze za rządów Platformy Obywatelskiej, a Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad podpisywała kolejne umowy. Dzięki temu dziś minister Adamczyk może się czymkolwiek się pochwalić.

Na konferencji u premier Szydło nie pochwalił się swojej szefowej, że przygotowany już przez jego pracowników przetarg na odcinek drogi ekspresowej S61 Ostrów Mazowiecka – Budzisko został zakwestionowany przez Krajową Izbę Odwoławczą. Straciliśmy, więc kilka miesięcy, które w przypadku tej trasy są szczególnie ważne. Inwestycja jest bowiem finansowana z programu Komisji Europejskiej Connect European Facility. Obostrzenia przy jego realizacji są dużo ostrzejsze niż w przypadku inwestycji finansowanych z funduszy unijnych. Wszelkie opóźnienia mogą skończyć się utratą środków.

Zmotywowało mnie to do napisania podziękowań dla Pana ministra Adamczyka. Nie mam do niego żalu, że nie pamięta o dokonaniach swoich poprzedników, cieszę się że przynajmniej ich nie psuje. Choć pokazał, że jest do tego zdolny.

Nowe autostrady i drogi ekspresowe nie są sukcesem polityków, tylko ludzi którzy po nich jeżdżą. Pan minister zamiast, więc udawać, że pracuje nad optymalizacją procesu budowy dróg niech lepiej weźmie się za realizację dotychczasowego planu i na bieżąco rozwiązuje napotykane trudności.

Trwa ładowanie komentarzy...